Start / Promowany News / Pierwsze miejsce geografów

Pierwsze miejsce geografów

mapa świata

Liga geograficzna – relacja uczestników i trenera drużyny.

Izabela Furmankiewicz klasa 3bj
W tym roku brałam udział w pierwszej rundzie ligi geograficznej, która dotyczyła geografii Polski. Pytania mogły zaskoczyć swoją trudnością, jednak przy odpowiednim przygotowaniu nie było problemu z udzieleniem prawidłowej odpowiedzi. Podczas nauki wykorzystywałam materiały nadesłane przez organizatorów, a także czytałam dodatkowe informacje w książkach bądź internecie. Dodatkowym atutem była pomoc nauczyciela – Pani Anny Ranke oraz członków zespołu. Zagadnienia dotyczyły wiedzy szkolnej, jednak niejednokrotnie były poszerzone o dodatkowe informacje. W lidze brałam udział już w tamtym roku, więc nie było to dla mnie nowe doświadczenie. Uważam, że liga jest doskonałą okazją do rywalizacji z innymi szkołami, a poza tym daje możliwość poznania nowych rzeczy oraz utrwalenia dotychczasowej wiedzy. Zdecydowanie polecam branie udziału w ligach młodszym koleżankom i kolegom. Jest to możliwość realizowania swoich pasji. Oczywiste jest, że podczas rywalizacji towarzyszył mi stres, jednak po zakończonej rundzie, którą udało mi się wygrać, było uczucie ogromnej radości

Aleksandra Gmyrek klasa 2cp
Z czego odpowiadałeś?
Z pytań ogólnych o Afryce

Czy pytania trudne?
Nie, jednakże mogą zaskoczyć i tak, wymagały myślenia.

Z czego korzystałeś ucząc się?
Ze różnych źródeł, filmów, książek, artykułów, map. Głównie na źródłach, które otrzymaliśmy.

Czy wiedza szkolna wystarczała?
Nie, zawsze trzeba czegoś więcej, chociaż wiedza szkolna zawsze się przydaje.

Czy pierwszy raz brałeś udział w lidze?
Tak

Jakie wrażenia?
Nieziemski stres, ale bardzo szybko się skończył.

Czy polecasz młodszym kolegom udział?
Jak najbardziej, można się wiele nauczyć i zaciekawić na całkiem szeroki dział dotyczący geografii lub nawet biologii.

Czy był stres?
Jak już wspominałam, nieziemski.

Grzegorz Augustyniak 3cj
Z czego odpowiadałeś?
Brałem udział w trzech rundach Ligi geograficznej, kolejno z: Ameryki Północnej i Południowej, Australii oraz geografii województwa wielkopolskiego. Pytania zwykle opierały się na wiedzy topograficznej oraz rozpoznawaniu fotografii, które przedstawiały zjawiska geograficzne lub obiekty kulturalne.

Czy pytania były trudne?
Pytania zadawane przez komisję nie sprawiały zbytniej trudności, jednakże nad niektórymi trzeba było się nieco dłużej zastanowić, ponieważ były podchwytliwe. Jestem jednak zdania, że po solidnym zapoznaniu się z zagadnieniami podanymi przez komisję można było bez większych problemów odpowiedzieć na każde pytanie.

Z czego korzystałeś ucząc się?
Z reguły korzystałem z pozycji zaproponowanych przez komisję. Ponadto uczyłem się z różnych vademecum maturalnych czy podręczników szkolnych. Naturalnie spoglądałem jeszcze do atlasów, które były bardzo pomocne. Z map można odczytać bardzo wiele zjawisk, a przy okazji uświadomić sobie ich zasięg występowania. W pierwszych dwóch rundach korzystałem również z aplikacji na smartfona, które pomagały mi zapamiętać położenie danych państw i ich stolice, były to swego rodzaju quizy.

Czy wiedza szkolna wystarczyła?
Na ogół wiedza szkolna wystarczała. Zakres wiedzy, jaki należy przyswoić na lekcjach geografii jest bardzo szeroki, przez co nie trzeba było zbyt mocno wykraczać poza podstawę programową dla szkół średnich. Zdarzały się jednak zagadnienia, które poszerzały wiedzę, jaką można zdobyć na poziomie szkoły średniej.

Czy pierwszy raz brałeś udział w lidze?
Tak, w tym roku szkolnym po raz pierwszy mogłem wziąć udział w tego typu zmaganiach.

Jakie wrażenia?
Bardzo dobre. Było to niecodzienne przeżycie, móc rywalizować z uczniami z całego województwa. Atmosfera podczas poszczególnych rund była dobra, przedstawiciele komisji za każdym razem podkreślali, że mamy się tym dobrze bawić i rzeczywiście sprawiało to przyjemność.

Czy polecasz młodszym kolegą udział?
Zdecydowanie. Udział w tego rodzaju rywalizacji jest bardzo przyjemny, można dowiedzieć się nowych rzeczy, poznać nowych ludzi, skonfrontować swoją wiedzę, czy wreszcie, jest to możliwość powtórzenia materiału przed maturą. Jeśli otrzymałbym propozycję udziału po raz drugi na pewno bym nie odmówił.

Czy był stres?
Tak, jednak z biegiem czasu stopniowo opadał. Największy był przed moim debiutem, ponieważ nie wiedziałem, czego mogę się spodziewać. Ku mojemu zaskoczeniu wygrałem. Nie spodziewałem się tej wygranej, jednakże była ona zasłużona i wywalczona po bardzo długim pojedynku z kaliskim liceum. Podczas drugiego występu stres był o wiele mniejszy, byłem pewny swojej wiedzy i tego, że przygotowałem się należycie. Jak się okazało miałem rację, drugie zwycięstwo i bardzo duża przewaga nad drugą szkołą w klasyfikacji ogólnej dawała mi radość, że swoje zadanie wykonałem w stu procentach i dałem szkole solidną zaliczkę przed dwoma ostatnimi etapami. Wówczas miał być to mój ostatni występ, jednak kilka dni przed ostatnią rundą odebrałem telefon od Pani Profesor Anny Ranke, i usłyszałem że wezmę udział w zastępstwie za koleżankę. Był to dla mnie swego rodzaju szok, ale wiedziałem, że nie mogę odmówić, bo jesteśmy jednym zespołem. Do ostatniej rundy zdążyłem się przygotować, ale było bardzo ciężko. Jednak wytężona praca przez te kilka dni dała oczekiwane skutki i po raz trzeci wygrałem. W czasie rozgrywania meczu nie czułem dużego stresu, bardziej martwiłem się o to, jak długo w grze będzie szkoła, która zajmowała drugie miejsce w klasyfikacji ogólnej. Odpadła stosunkowo szybko i mogłem cieszyć się wygraną zarówno swoją, jak i całego zespołu, który zapracował na to zwycięstwo równie mocno, jak ja. Jednak końcowego sukcesu nie byłoby gdyby nie skrupulatne i bardzo rzetelne przygotowanie nas przez Panią Trener. Teraz wszyscy możemy się cieszyć z Naszego zwycięstwa.

Trener drużyny – Anna Ranka
Liga geograficzna składała się z 6 rund. Tematyka obejmowała zagadnienia z geografii regionalnej świata i w tym roku każda runda dotyczyła innego kontynentu.

Po przeczytaniu relacji jakie napisali uczestnicy, podzielę się spostrzeżeniami z perspektywy nauczyciela.
Podobnie jak uczniom stres towarzyszył mi od początku do końca ostatniej rundy, również z biegiem czasu stopniowo opadał.

W każdej rundzie wyznaczaliśmy lidera, ale zawsze były osoby w zastępstwie. Pozostali przygotowywali się czytając artykuły, opracowując wystąpienia i prezentacje.

Przygotowane prezentacje przedstawiali w swoich klasach.

Liderzy pracowali wzorowo. Samodzielnie przygotowywali się do kolejnych rund.

Starałam się monitorować ich postępy. Spotykaliśmy się na platformie Meet. Niekiedy razem czytaliśmy zalecaną literaturę, sprawdzaliśmy nieścisłości związane z danymi statystycznymi ( zalecane źródła podawały, różne dane).
Współpraca układała się bardzo dobrze.

Każdy sukces dodawał nam skrzydeł. Warto podkreślić, że niektóre rundy np. o Afryce, Azji czy Amerykach wymagały przeczytania bardzo wielu artykułów.

Stres wynikał nie tylko z obawy o przygotowanie merytoryczne uczniów, ale także problemy techniczne ( związane z połączeniem internetowym), a także odpornością psychiczną.

Zwłaszcza w ostatniej rundzie sytuacja pandemiczna, wymusiła na nas zmianę lidera. Na tym etapie okazało się, że odpowiedzialność za zespół zdeterminowała Grzesia, który nie odmówił i w bardzo krótkim czasie wzorowo do rozgrywki.

Czy było warto startować?
– czytając wpisy uczniów uważam, że warto!
– poszerzyli swoją wiedzę, nabrali pewności siebie
– utworzyli zgrany zespół
– poznaliśmy się bliżej
– mieliśmy okazję dotrzeć do bardzo ciekawych artykułów i publikacji (w tym miejscu należy docenić autorów zagadnień i pytań za profesjonalne prowadzenie rundy)
– nauczyliśmy się czegoś nowego, a pozyskane publikacje wykorzystam w dalszej pracy

Praca z takimi uczniami, sprawiła mi wielką satysfakcję.

Skip to content